Walka o życie

Dzień za dniem

Dni lecą bardzo szybko.Wiecznie brakuje czasu,żyjemy w ciągłym biegu.Szkoła,szpitale,dodatkowe zajęcia,komunia.Jest tego sporo.

Przez ten cały okres naszej nieobecności byliśmy na nefrologii i tam wyniki w miarę stabilne.Niebawem jedziemy na kolejną kontrolę 17.11.Jedynie co widać bardziej i częściej  to obrzęki buzi i dłoni.Byliśmy w poradni onkologicznej i otrzymaliśmy skierowania na USG i TK płuc.Jesteśmy już po badaniach teraz czekamy na wyniki.Adrianek był bardzo dzielny i wszystko zniósł dobrze.Dla mnie to straszna nerwówka ,coś okropnego.Za każdym razem ogromny stres i strach.

Byliśmy także w poradni endokrynologicznej na kontroli i okazało się ,że nasz Adrianek urósł przez pół roku aż 4 cm.To jest bardzo duży postęp i jesteśmy szczęśliwi .Obecnie mierzy 112,01 cm.

Jeśli chodzi o astmę oskrzelową to bez zmian.Dłuższy czas utrzymują się świsty które są ciągle wysłuchiwane i mimo wziewów nie przechodzą.Pani doktor zmieniła leki także zobaczymy jak to będzie.Na szczęście jak na razie bez duszności.

Ostatnio mieliśmy spory problem z infekcjami i stanem zapalnym spojówek ale uporaliśmy się z tym jakoś.

Dni mijają bardzo szybko.Adrianek w przyszłym roku przystąpi do I Komunii Świętej.Termin mamy 01.06.2013 na godz. 10.00 .Jest sporo chodzenia do kościoła ale dajemy radę.

Dodatkowo zapisaliśmy synka na pływanie.Ostatnio został przeniesiony do ll grupy.Dość dobrze mu idzie.To dla niego forma rehabilitacji ,doskonalenia i poprawy zdrowia, ponieważ Adrian pływa w solance, która ma właściwości zdrowotne.

Jeśli chodzi o naukę to Adrian nie ma z niczym problemów i uczy się bardzo dobrze.Nauki jest dużo i trzeba sporo siedzieć ale opłaca się.