Walka o życie

Było groźnie

Wysoka gorączka do 40 stopni  z dreszczami praktycznie oporna na leki p/gorączkowe bez innych jakichkolwiek objawów nie świadczy o niczym dobrym.Utrzymywała się 3 doby skierowano nas do szpitala.Ambulatoryjnie zdążyliśmy zrobić CRP -186 badanie moczu - tragedia.Byłam załamana a strach o to co może powrócić był tak wielki,że nie mogłam normalnie funkcjonować.Adrian od razu otrzymał dożylny antybiotyk i tak przez 8 dni.Pobrano mu posiewy do tego RTG klatki.Wszystko wyszło dobrze poza wymazem z nosa. Wyhodowano Haemophilus influenzae.Odetchnęłam z ulgą ,panika minęła.Leżeliśmy 8 dni i wszystko na szczęście minęło.Po dwóch dniach od wyjścia ze szpitala ja bardzo zachorowałam ,chyba przez te nerwy.Jestem już zdrowa i wszystko wróciło do normy.